Ferenc Liszt i "muzyka cygańska" |
|
Pojęcie muzyka cygańska, w rozumieniu muzyki wykonywanej przez zawodowych romskich muzykantów na zamówienie nie-Cyganów, zostało wprowadzone przez Ferenca Liszta. Wydana przez kompozytora w 1859 r. w Paryżu praca Des Bohemiens et leur musique en Hongrie (O Cyganach i muzyce cygańskiej na Węgrzech) stanowić miała wprowadzenie do Rapsodii węgierskiej, w której próbował naśladować niezdyscyplinowany, rapsodyczny styl wykonawczy węgierskich kapel cygańskich. Publikacja Liszta wprowadziła jednak spore zamieszanie. Wyprowadzając tezę, iż muzyka wykonywana przez cygańskich muzykantów to ich rodzimy wytwór, a tym samym błędnie utożsamiając ją z muzyką ludową Cyganów węgierskich, Liszt napotkał na silną krytykę środowiska intelektualnego Węgier. W liście od siedmiogrodzkiego encyklopedysty Samuela Brassai do Liszta przeczytać możemy: "Cała muzyka instrumentalna cygańskich kapel rozwinęła się wraz z przesadzonym stylem ornamentacji przyjętym przez europejskich wirtuozów (instrumentalistów i śpiewaków) (...) ich styl ornamentacji to nic innego jak dorobek europejskiej wirtuozerii; jej nieregularności, które Pan tak gloryfikuje, mają swoje źródła nie tyle w nieokrzesanym, wyidealizowanym cygańskim charakterze, co w niedoskonałościach <<sknoconych>> imitacji, które zaobserwować możemy u każdego tak zwanego "autentycznego" muzyka, bez względu na to czy jest, czy nie jest Cyganem".
Ferenc Liszt (1811-1886) Liszt, wielki miłośnik twórczości Bihariego, mecenas cygańskich muzykantów, wyniósł "muzykę cygańską" do rangi nieodłącznej części wizerunku węgierskiego narodu. Rzeczywiście, osobliwy styl wykonawczy, przez wielu gloryfikowany, przez innych cenzurowany, został zachowany dzięki cygańskim orkiestrom. Autorzy zgodnie dziś jednak utrzymują, iż takiego sposobu przekazu w żadnym wypadku nie należy utożsamiać z czymś archaicznym, z dziedzictwem które przywędrowało do nas wraz z Cyganami ze Wschodu, a nawet bardziej - muzyka którą wykonują nie powinna być określana mianem "cygańskiej". Repertuar zwyczajowo określany tym mianem w dużej mierze stanowi część muzyki węgierskiej. Liszt, jak również inni przedstawiciele węgierskiej elity intelektualnej XIX w., nie byli obeznani z tradycjami ludowymi kraju, obcy był im w szczególności rodzimy folklor muzyczny Cyganów. Zbudowany przez nich romantyczny wizerunek Cygana z jego nieodłącznym atrybutem - skrzypcami, w żadnym stopniu nie pokrywał się z rzeczywistością. Opierając się na danych liczbowych z pierwszego powszechnego spisu ludności na Węgrzech z 1782 r., w kraju żyło zaledwie 1600 muzyków romskiego pochodzenia, tj. ok. 3,6 % całej społeczności cygańskiej. Dzisiaj odsetek ten wynosi zaledwie 0,2 %, co jednak częściowo tłumaczyć należy dużym spadkiem popularności muzyki tradycyjnej na przestrzeni ostatnich 50 lat.
Zdaniem dwóch największych XX-wiecznych autorytetów w dziedzinie węgierskiej muzyki ludowej - Beli Bartoka oraz Zoltana Kodalyego, Liszt przecenił również rolę Cyganów jako twórców węgierskiej muzyki ludowej, choć w pełni zasadne wydaje się twierdzenie Liszta, iż cygańscy wykonawcy węgierskiej muzyki w dużym stopniu przyczynili się do jej zachowania.
Mimo oczywistej nieścisłości wprowadzonego przez Liszta pojęcia "muzyka cygańska", które w rzeczywistości odnosiło się do węgierskiej muzyki instrumentalnej XIX w. (tzw. verbunkos), węgierskich pieśni popularnych (magyar nóta) i czardaszy, termin ten na stałe zadomowił się w obiegu publicznym. Faktem jest, iż węgierscy Cyganie w stosunkowo krótkim czasie przyswoili i polubili tą muzykę do tego stopnia, iż postrzegają ją jako własną. Sarosi Balint, wybitny etnomuzykolog węgierski, dostrzega tu pewne analogie w podejściu Cyganów do języka węgierskiego. Zdaniem autora muzyka nowowęgierska może być postrzegana jako muzyka Cyganów w takim samym stopniu, w jakim język węgierski można uznać za ich własny (zdecydowana większośc Cyganów węgierskich - tzw. Romungro, posługuje się obecnie na co dzień językiem węgierskim).
|
||||




